piątek, 18 sierpnia 2017

Nic się nie zmienia

     Nic się nie zmienia ... w kwestii żniwnej. Nadal nawał, oby nie zawał. Dzisiaj kolejna nocka. Kilkanaście godzin pracy, to w tym okresie norma. Pracujące weekendy i święta, to w tym okresie norma. Narastające zmęczenie i ograniczona percepcja, to ... jw. Oby do jesieni. "Pocieszam" się takimi zakupami płytowymi



Tylko kiedy tego słuchać, gdy muzyka na winylu ??
No to do pracy, żniwa kiedyś muszą się skończyć ... dobranoc


*****
Bieżący komentarz
Kącik w którym czasem krótko skomentuję to, co dzieje się wokół, nie pozostając obojętnym politycznie, za co z góry przepraszam ... albo i nie ...

     W komentarzu do przemówienia Prezydenta, przedstawiciele totalitarnej władzy (europoseł Czarnecki oraz wiceminister MON) stwierdzili, iż nie uważają ( a zatem Minister Macierewicz zapewne też), by słowa Prezydenta były skierowane do ministra, a raczej do opozycji. Mamy zatem doskonałą, wręcz wzorcową, ilustrację ludowego przysłowia: "Pluj świni w oczy a ona powie, że deszcz pada", co jest znakiem charakterystycznym dla polityków tej formacji, a nawet szerzej, dla polityków w ogóle. Chyba zostanę anarchistą ...


     A tymczasem to ja buduję siłę mojej Ojczyzny i przy tym wynagrodzeniu, można powiedzieć, że jest to czyn altruistyczno-patriotyczny, a nie ta gromada politycznych darmozjadów, którzy albo nic nie mogą, albo mogą zbyt wiele ....

*****
Raporty z przesłuchań -
co w mych odtwarzaczach piszczy
*
Muzyka spod igły
czyli winylowy kąt

     Punkowi hardcorowcy ze Szwecji, którzy tą płytą wyznaczyli nowe horyzonty w tym stylu. Refused "The Shape Of Punk To Come" z 1998 roku. Świetna płyta.

     Debiut z tego roku, młoda kapela grająca doom metal z Londynu. Damski wokal trochę łagodzi ciężkie dźwięki, ale muzyka bardzo dobra i rokująca na przyszłość. Świeży powiew w tym stylu. Ex People "Bird" z 20017 roku.
I warto zobaczyć tych, nieśmiałych jeszcze debiutantów na żywo ...

     Polska alternatywa i jedna z ważniejszych płyt lat 90-tych, Izrael "1991". Nagrana w Londynie. Fuzja reggae z muzyką taneczną, funky i soulem i wyraźnym rockowym rysem. Ważna i błyszcząca do dziś pozycja:

     Znacie? To posłuchajcie ... czasem warto przypomnieć sobie tę płytę, choć dzisiaj trochę już razi realizatorsko i kompozycyjnie, ale była pewnym milowym kamieniem muzyki rockowej. Mike Oldfield "Tubular Bells" z 1973 roku !!! .... sam zapomniałem, że to już tyle lat minęło od nagrania ... a płyta z pewnego supermarketu za 49,99 :)
Mike Oldfield Tubular Bells Part 1
Mike Oldfield Tubular Bells Part 2


Muzyka codzienna -
samochodowa lub przed snem CD-kowa
     I jeszcze jedna płyta z Southern Culture On The Skids. Ten zespół oferuje tak radośnie skoczne rytmy, że nawet country mi nie przeszkadza, a gra covery przy których śpiewam  razem  z nimi :) Płyta "Countrypolitan Favorites" z 2007 roku, w sieci tylko wersje koncertowe utworów z tej studyjnej płyty.
Southern Culture On The Skids - Life's a Gas
Southern Culture On The Skids - Tobacco Road

    Płyta Björk, debiut solowy z 1993 roku pod zaskakującym tytułem "Debut". Pierwsza  płyta po rozstaniu z Sugarcubes, dzięki której zdobyła popularność jako artystka Björk :) 
Björk - Human Behaviour
Björk - Venus as a Boy
Björk - Violently Happy



Do klika za tydzień
czarT



piątek, 11 sierpnia 2017

Żniwa

     Upał, kurz, pot, krew i ... nie, nie, łez jeszcze nie było. Zerwane tłoki, opadające naczepy, burze, tysiące ton ziarna, nowe strategie rozwoju, plany inwestycji, powrót do nałogu (nie, nie mój na szczęście, ale i tak boli), zmęczenie, miłe spotkania, niemiłe utarczki słowne, "twarde" słownictwo, kurwa dzień dobry, zaraz Ci pokażę jak rozmawiają szoferzy, brak ofiar w ludziach i większych okaleczeń, rozładunki do 2-giej w nocy ... żniwa jak co roku mijają "spokojnie". W tym trybie pracy trudno o życie wewnętrzne ...


*****
Bieżący komentarz
Kącik w którym czasem krótko skomentuję to, co dzieje się wokół, nie pozostając obojętnym politycznie, za co z góry przepraszam ... albo i nie ...

     Najbardziej boję się ludzi owładniętych jedną ideą, zamkniętych na różnorodność, wielbiących monokulturę poglądów. Jedna partia, jedna władza, jedna myśl, wspólny cel. Jeśli przeprowadzamy dekomunizację, zacznijmy od siebie ... 
     Jeśli wybiera się, czasem nawet demokratycznie, idiotów (tym razem nie myślę o Polsce) i daje im władzę, to w końcu któryś naciśnie guzik ...

*****
Raporty z przesłuchań -
co w mych odtwarzaczach piszczy
*
Muzyka spod igły
czyli winylowy kąt

     Słuchanie winyli wymaga celebry, a na tę nie było czasu.



Muzyka codzienna -
samochodowa lub przed snem CD-kowa

     Amerykańska kapela założona w 1983 roku a czerpiąca inspiracje a takich nurtów jak: rockabilly, surf rock, country, R&B, z lekkimi wycieczkami nawet do punka. Country nie specjalnie mnie "podnieca", ale humor i skoczność wynagradzają te "zgrzyty". Nazywają się Southern Culture on the Skids (SCOTS), a słuchana płyta to "Ditch Diggin'" z 1994 roku:

     Gitarzysta znany ze współpracy z Howlin' Wolfem i Muddy Watersem, Hubert Sumlin, płyta "About Them Shoes" z 2004 roku. Chicagowski, elektryczny blues z głębko stylowym głosem.

     Czwarta płyta Red Hot Chili Peppers, pierwsza z Johnem Frusciante, "Mother's Milk" z 1989 roku. Szalona twarz jeszcze nie wygładzonego (czasem do granic popowego kiczu) brzmienia Red Hotów. Takich ich lubiłem ...
Red Hot Chili Peppers - Higher Ground
Red Hot Chili Peppers - Nobody Weird Like Me




Do klika za tydzień
czarT



piątek, 4 sierpnia 2017

Naukowcy dowodzą ...

W pracy żniwa. Zmęczenie i brak czasu stanem permanentnym. W głowie sezon ogórkowy.

W jednym z artykułów Polityki możemy przeczytać:

Naukowcy dowodzą: prowadzenie auta obniża inteligencję
"Choć pogoda zachęca do aktywnego poruszania się po mieście – chociażby na rowerze – to najpopularniejszym środkiem transportu pozostaje samochód. Sporo czasu spędzamy w korkach i (siłą rzeczy) we własnym aucie, co – jak się okazuje – może być niebezpieczne dla poziomu naszej inteligencji.
O tych zgubnych skutkach prowadzenia auta piszą brytyjscy naukowcy z uniwersytetu w Leicester. Przez pięć lat obserwowali oni ponad pół miliona Brytyjczyków w przedziale wiekowym 37–73 lata. Z badań wynikło, że prowadzenie samochodu przez co najmniej dwie godziny dziennie może skutkować... zmniejszeniem ilorazu inteligencji.
Iloraz inteligencji nie jest stały, co potwierdziły już inne badania. Zdolności umysłowe zwiększają się np. dzięki treningom pamięci krótkotrwałej, gimnastyce, a nawet grze na komputerze. Słowem: chodzi o to, by być aktywnym. Aktywność sprawia, że w naszym mózgu zachodzą zmiany. Zwiększa się gęstość i objętość istoty szarej, czyli liczby neuronów, w dwóch miejscach: obszarze motorycznym kory mózgowej lewej półkuli, gdzie neurony pobudzają się przy czynnościach werbalnych, oraz w rejonie płatu przedniego móżdżka, gdzie znaczenie mają zdolności niewerbalne.
Cóż, w kierowaniu samochodem, jak sugerują naukowcy, próżno szukać aktywności, które zwiększałyby iloraz inteligencji. Co więcej, jazda samochodem porównywana jest do oglądania telewizji: migający obraz na ekranie jest tak samo absorbujący co ten widoczny za oknem samochodu."

     Obserwacje potwierdzają badania naukowców. Raz w przypływie zmęczenia i związanego z tym obniżenia czujności życiowej, postanowiłem przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Dość szybko instynkt samozachowawczy wymusił rezygnację z tego postanowienia. Jadąc po ulicach miasta z przepisową prędkością, tylko przeszkadzałem innym uczestnikom ruchu. Wyprzedzali mnie wszyscy, a na uliczkach osiedlowych nawet rowerzyści. Mijający mnie policjant rozmawiał w czasie jazdy przez komórkę a śmigające obok BMWice kołysały samochodem powodując stres nagłym swym pojawianiem się w polu widzenia. Kierowcy tej marki samochodów nie potrafią chyba jeździć wolno i spędzają bardzo dużo czasu za kierownicą, co w kontekście powyższego artykułu pozwala wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Pomarańczowe światło na skrzyżowaniu to jednoznaczny sygnał do przyspieszenia, by, nie zawsze, zdążyć przed czerwonym. Motocykliści to osobny rozdział. To nie na moje nerwy, wróciłem więc do normalnej jazdy, notorycznie łamiąc wszelkie ograniczenia na ulicach i drogach. To jest po prostu bezpieczniejsze. No cóż, zdaję sobie sprawę, że tezy zawarte w tym artykule dotyczą także mnie.



*****
Bieżący komentarz
Kącik w którym czasem krótko skomentuję to, co dzieje się wokół, nie pozostając obojętnym politycznie, za co z góry przepraszam ... albo i nie ...
          Kain za swój czyn obwinia wszystkich wokół, tylko nie siebie ...

*****
Raporty z przesłuchań
co w mych odtwarzaczach piszczy
*
Muzyka spod igły
czyli winylowy kąt

     Na początek druga płyta Dire Straits "Communique"z 1979, kupiona za śmieszne (jak na winyl) pieniądze w jednym z supermarketów. Takie klubowe Dire Straits lubię najbardziej. Późniejsze, typowo rockowe wcielenie jakoś mniej przypadło mi do gustu.

     Czwarty album Johna Coltrane "Soultrane" z 1958, wznowiony na winylu w 2015. Żył krótko i intensywnie, tak to bywa z geniuszami ...

Muzyka codzienna
*
zazwyczaj samochodowa
czasem przed snem CD-kowa

     Płyta Placebo "MTV Unplugged" to jedyna chyba płyta tej kapeli, której słuchałem bez większych zastrzeżeń. Ciekawe aranżacje, nietuzinkowi goście, interesujący wokal odarty z efektów ...

     Pierwsza płyta Beastie Boys, "Licence To Ill" z 1986 roku. Największy komercyjny sukces żydowskich jajcarzy, którzy wpletli humor w biały rap. Świetna na prywatki ... kiedyś była :)
Beastie Boys - (You Gotta) Fight For Your Right (To Party)
Beastie Boys - No Sleep Till Brooklyn

     Druga płyta Audioslave "Out of Exile" z 2005 roku. Ten krążek odniósł komercyjny sukces, był nawet na pierwszym miejscu zestawienia Billboard 200 a single hulały po antenach radiowych. Ja jakoś nigdy nie przekonałem się do tego składu. Gdy słucham muzyki, brakuje mi głosu Zaka, gdy słucham głosu Chrisa, brakuje mi dźwięków Soundgarden, razem jakoś mi to nie żre, choć doceniam klasę, ale nie żre .... Jedynie utworów nie nawiązujących bezpośrednio muzycznie do stylu Rageów (np. Be Yourself) mogę słuchać bez tego rozdwojenia.
Audioslave - Your Time Has Come
Audioslave - Be Yourself

     Niezły horror w operze w niedzielny poranek, "Tosca" Pucciniego. Dość powiedzieć, że wszystkie główne postaci operowego dramatu giną. Zdradziecki drań, kochanek i Tosca. Pełna dynamizmu i okrucieństwa opera ...
Tosca przeżywająca dylemat, czy oddać się draniowi za życie kochanka:
Uwięziony kochanek żegna się ze światem i wspomina Toscę, która ostatecznie oddała się draniowi, ale niewiele to pomogło ... i draniowi i kochankowi i Tosce ...
     


Do klika za tydzień
czarT