piątek, 10 kwietnia 2015

Otwieram głowę i .......

     Nie mam określonego tematu, otwieram głowę i ...... czekam co z niej wyjdzie.
Miłe poranki, budzą mnie ptaki. Niedługo w przewodach kominowych znowu zagnieżdżą się gołębie, których poranne rozmowy raz będą cieszyły a innym razem irytowały. Czasem budzą mnie sąsiedzi gdy "twardziel" mieszkający poniżej ze swą kobietą zaczyna w nocy płakać tak, że słyszy go pół bloku. Ten płacz poprzedzany jest zazwyczaj kłótnią w której twarde słowa z warczącym "rrrr" wykrzykiwane są na całe gardło. Miłe sąsiedztwo, bez odwzajemniania uprzejmego "dzień dobry", bo to chyba uwłacza jego męskim ambicjom. I tak dobrze, że gdy wprowadziła się ta kobieta, to wyprowadzili się koledzy, bo bywało na prawdę bardzo wesoło, a akustyka bloku pozwalała śledzić wszystkie wydarzenia na bieżąco, włącznie z wizytami uroczo głośnych podczas miłości koleżanek. Moje myśli nabierają w końcu cech spokoju. Wiosna pobudza pokłady optymizmu, a to dar nie do przecenienia, dla tego tak ją lubię. Nawet codzienna "robocza" rutyna nie jest już tak nie do zniesienia. W pracy przebieram się za pracownika zakładu i staram się służyć mu sumiennie swą wiedzą i doświadczeniem. Przelewam ten rodzący się optymizm na ludzi wokół, współpracowników, klientów, dla każdego znajdując dobre, nierzadko nawet dowcipne słowo. Wiem, że z tym dowcipem nie powinienem przesadzać, bo moje poczucie humoru jest na tyle specyficzne, że nie zawsze rozpoznawalne. Zdarza się, że muszę zachowywać powagę, gdy moje "żarty" brane są za me właściwe poglądy. Ale z takim brakiem zrozumienia da się żyć, niech martwią się ci którzy nie rozumieją, ale tylko wówczas, gdy w końcu zrozumieją, ja ich z błędu wyprowadzać nie będę, bo mnie to niezrozumienie też bawi a czasem przeraża, co też bywa ekscytujące. Ekscytująca jest też muzyka, która wciąż gra w mej głowie i wiem, że ona pozostanie w niej na zawsze, bez względu na to jakimi dźwiękami zacznie wygrywać rzeczywistość. Tej wewnętrznej melodii słucham i zaczynam ją rozumieć ...... bo nie jest ważne co gra dookoła, jakich używa instrumentów, ważne jest co gra w TOBIE, tylko musisz się dobrze wsłuchać, by rozpoznać tę TWOJĄ melodię ....

     W tym tygodniu grało w głowie takie oto pytanie :

"When they kick out your front door 
How you gonna come? 
With your hands on your head 
Or on the trigger of your gun...."

     A taką znalazło artykulację :


*****

A nasz koncert ? Informacje na fejsie TU:

Koncert [KRYZYS] / HERKULESY

*****
Raporty z muzycznych przesłuchań
czyli co w mych odtwarzaczach piszczy

Muzyka spod igły
czyli winylowy kąt
     Trochę jazzowo, trochę rockowo ale muzycznie jest odjazdowo ..... na tej płycie. King Crimson "Lizard" z 1970 roku. Trzecia płyta w dorobku, nowy skład po dwóch poprzednich, na wokalu i basie Gordon Haskell (długo miejsca w King Crimson nie zagrzał, nie wytrzymał eksperymentów muzycznych) i na prawdę (dziś to wiemy bo wtedy ta muzyka nie zrobiła furory) rewelacyjna muzyka. Jedna z moich ulubionych płyt ! Na okładce m.in. sportretowany zespół The Beatles a w tytułowej suicie pomaga wokalnie John Anderson.
     Z archiwum polskiego jazzu .... Polish Jazz vol.24 Michal Urbaniak's Group "Live recording", zapis fragmentów koncertu tej supergrupy z Jazz Jamboree, ze stycznia 1971 roku. Świetny skład i muzyka takaż. Nowoczesny (wówczas) i do dziś atrakcyjny muzycznie materiał.
     Święta Wielkanocy to najważniejsze święta katolickie. Zawsze słucham muzyki związanej z tym świętem. Przypomniałem więc sobie o tej płycie. Są to pieśni prawosławne związane z tym świętem, a z tą harmonią jestem bardzo "oswojony", bo mieszkam na terenach gdzie prawosławie miesza się z katolicyzmem i nie jest to nic egzotycznego, ani obcego. Te męskie głosy i wschodnia harmonia graja pięknie w mej duszy. The Holy Easter - Selected Festal Hymns Of The Trinity-St. Sergius Laura. Oczywiście, że akurat tych nagrań nie ma w sieci, ale są "podobne":
     I jeden ze świątecznych poranków z płytą Obywatela G.C. "Tak Tak !". Całą płytę przyjmuję z umiarkowanym entuzjazmem, ale te dwa numery pozostały na zawsze w sercu:

Muzyka łazienkowa
     Tu do ćwiczeń i pryszniców przygrywał The Clash. Wymiękam i bardzo lubię na zawsze. Składanka (2CD) "The Story Of The CLASH", jeśli nie masz całej dyskografii, to ta płyta obowiązkowa w zbiorach !!!!
The Clash - London's Burning
The Clash - I Fought The Law
I moje ukochane nagranie :
The Clash - Bankrobber

Płyta wyszła za mną z łazienki do samochodu i gościła tam przez parę dni ...... usiłując wypchnąć szyby samochodu na zewnątrz .....

Muzyka codzienna
     Gdy przychodzą takie katolickie, chrześcijańskie święta, zawsze przez przekorę ciągnie mnie do takich nagrań, pięknych i spokojnych, opowiadających o krwawej historii. Taką płytą jest "Music for the Native Americans"  z 1994 roku Robbiego Robertsona. Matka Robiego była Indianką z plemienia Mohawk. Jako dziecko żył w rezerwacie indiańskim, dobrze zatem poznał temat zagłady tej kultury i narodu. Bardzo lubię tę płytę i co jakiś czas wracam
     Kolejna zaś płyta gra zawsze w te święta, w Wielka Sobotę i niedzielę. J.S Bach St John Passion chór i orkiestra pod dyrekcją Benjamina Brittena. Zawsze wzruszenie i podziw dla piękna (inne wykonanie, ale przecież ....)
     Polska progresja, niczym nie wyróżniająca się w morzu tej muzyki. Solidna, ale po przesłuchaniu "wywietrzała" z głowy. Albion "Broken Hopes" z 2007 roku.
Albion - The Place
Albion - Angel
     Ta płyta też towarzyszyła mi długo (nowy nabytek na CD). Zacząłem słuchać jeszcze w zeszłym tygodniu i dopiero The Clash wyprosił ją z odtwarzaczy.Koncert King Crimson z 1973 roku wydany w 1997 na dwóch CD. "King Crimson The Night Watch Live at the Amsterdam Concertgebouw November 23rd 1973". Najlepszy okres tej kapeli i najbardziej rockowy skład:
King Crimson - Easy Money - Amsterdam (1973)
King Crimson - The Talking Drum (The Night Watch)

Do klika za tydzień :)


7 komentarzy:

  1. Każde dzwięki są ważne nawet te najmniej przyjemne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się zgodzę, choć wybieram raczej te dla mnie przyjemne.

      Usuń
  2. Sama mam problemy z okazywaniem mojego poczucia humoru. Trzeba wyczuć, co, gdzie, do kogo... Ostatnio dałam straszną plamę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jaką :) Ja też mam parę plam :)

      Usuń
  3. https://www.youtube.com/watch?v=x9xChPUG668

    Od minuty 15

    Chociaż całość to - nie wiem jak nazwać - ?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12-ej - sorry

      Usuń
    2. W zasadzie nie sposób się nie zgodzić, choć zaskakujące w jego ustach.

      Usuń